Maja karmi butelką młodszą siostrę. Jest śliczna, uśmiechnięta i bardzo wygadana. Codziennie mama zaprowadza ją do przedszkola. Tam ma kolegów i koleżanki. Tylko ta choroba, o której mówienie wyciska łzy. Maja nie chodzi od urodzenia.

— Z własnych środków trudno byłoby zapewnić Mai niezbędny sprzęt i rehabilitację, dlatego poprosiliśmy o pomoc fundację — mówi mama dziewczynki
Autor: Radek Dąbrowski
Maja to uśmiechnięta sześciolatka. Uwielbia śpiewać i kiedy wchodzę do jej pokoju, słyszę, jak nuci. Widziałem ją na koncercie z okazji Dni Papieskich. Siedziałem po cichu w ciemnej sali MDK-u i miałem łzy w oczach. I pytanie: jak to jest i dlaczego, że ta Mała musi jeździć na wózku, zamiast biegać z innymi dziećmi? Ja ją już trochę znam, ona mnie jeszcze nie. Ale rezolutnie zaczyna ze mną rozmawiać. — Bardzo lubię śpiewać — mówi z uśmiechem. — I lubię, jak na mnie patrzą. Kiedyś, na początku się wstydziłam, ale teraz w ogóle — dodaje.
Mama Mai, Ula, ma 26 lat. Córeczkę urodziła mając 20. — Już od 6 miesiąca ciąży wiedziałam, że mała urodzi się z przepukliną oponowo-rdzeniową — wspomina kobieta. — Ale od samego początku bardzo ją kocham — dodaje. Uśmiecha się, ale jej oczy stają się pełne łez. Widać, że to prawdziwa miłość, ale nie łatwa. — Nie chodzi o opiekowanie się, o te wszystkie wyjazdy, leczenia, nieprzespane noce, tylko o to, że tak bardzo chciałabym, żeby była coraz bardziej zdrowa. Żeby jej było lepiej — mówi pani Ula.
Rodzice Mai, Ula i Patryk mieszkają w Świętajnie. Jeszcze rok temu razem z mamą Uli prowadzili rodzinny interes. Niestety, dobra koniunktura się skończyła. Patryk zarabia dorywczo, Ula wychowuje dwójkę dzieci. — Nie jest nam łatwo, ale nie dajemy się — mówi kobieta. — Pomagają nam rodzice, mam także wsparcie z GOPS-u. Mąż jak tylko może, to bierze każdą pracę, ale potrzeby są duże — mówi Ula. Te potrzeby to głównie wszystko to, co wiąże się z usprawnianiem Mai.
Operacje, zabiegi, rehabilitacja, specjalistyczny sprzęt. — Z własnych środków nie byłoby nas na to wszystko stać. Dlatego poprosiliśmy o pomoc fundację "Przyszłość dla dzieci" i jesteśmy bardzo zadowoleni — mówi mama Mai. — Fundacja pomogła nam kupić ten wózek, na którym jeździ mała, a także specjalny rower. Poza tym Fundacja refunduje koszty leczenia i rehabilitacji. Fundacja "Przeszłość dla dzieci" opiekuje się piątką maluchów z naszego powiatu. Jej pomoc ratuje życie i zdrowie najbardziej potrzebujących. Dzięki wsparciu dzieci i ich rodzice mogą lepiej funkcjonować i cieszyć się z kolejnych małych sukcesów. Jak pierwszy krok dziecka, o którym lekarze mówili, że nie będzie chodziło.
Jeśli chciałbyś wspomóc działalność Fundacji, lub zgłosić osobę, której można pomóc, informujemy:
Fundacja "Przyszłość dla Dzieci" została powołana przez Edytor sp. z o.o., wydawcę "Gazety Olsztyńskiej".
Kontakt: Olsztyn, ul. Tracka 5, tel. 89 539 74 04,
e-mail: fundacja@gazetaolsztynska.pl
Nr konta: Bank Pekao S.A. I o w Olsztynie, 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887
KRS: 0000148747
Radek Dąbrowski
r.dabrowski@gazetaolsztynska.pl
Mama Mai, Ula, ma 26 lat. Córeczkę urodziła mając 20. — Już od 6 miesiąca ciąży wiedziałam, że mała urodzi się z przepukliną oponowo-rdzeniową — wspomina kobieta. — Ale od samego początku bardzo ją kocham — dodaje. Uśmiecha się, ale jej oczy stają się pełne łez. Widać, że to prawdziwa miłość, ale nie łatwa. — Nie chodzi o opiekowanie się, o te wszystkie wyjazdy, leczenia, nieprzespane noce, tylko o to, że tak bardzo chciałabym, żeby była coraz bardziej zdrowa. Żeby jej było lepiej — mówi pani Ula.
Rodzice Mai, Ula i Patryk mieszkają w Świętajnie. Jeszcze rok temu razem z mamą Uli prowadzili rodzinny interes. Niestety, dobra koniunktura się skończyła. Patryk zarabia dorywczo, Ula wychowuje dwójkę dzieci. — Nie jest nam łatwo, ale nie dajemy się — mówi kobieta. — Pomagają nam rodzice, mam także wsparcie z GOPS-u. Mąż jak tylko może, to bierze każdą pracę, ale potrzeby są duże — mówi Ula. Te potrzeby to głównie wszystko to, co wiąże się z usprawnianiem Mai.
Operacje, zabiegi, rehabilitacja, specjalistyczny sprzęt. — Z własnych środków nie byłoby nas na to wszystko stać. Dlatego poprosiliśmy o pomoc fundację "Przyszłość dla dzieci" i jesteśmy bardzo zadowoleni — mówi mama Mai. — Fundacja pomogła nam kupić ten wózek, na którym jeździ mała, a także specjalny rower. Poza tym Fundacja refunduje koszty leczenia i rehabilitacji. Fundacja "Przeszłość dla dzieci" opiekuje się piątką maluchów z naszego powiatu. Jej pomoc ratuje życie i zdrowie najbardziej potrzebujących. Dzięki wsparciu dzieci i ich rodzice mogą lepiej funkcjonować i cieszyć się z kolejnych małych sukcesów. Jak pierwszy krok dziecka, o którym lekarze mówili, że nie będzie chodziło.
Jeśli chciałbyś wspomóc działalność Fundacji, lub zgłosić osobę, której można pomóc, informujemy:
Fundacja "Przyszłość dla Dzieci" została powołana przez Edytor sp. z o.o., wydawcę "Gazety Olsztyńskiej".
Kontakt: Olsztyn, ul. Tracka 5, tel. 89 539 74 04,
e-mail: fundacja@gazetaolsztynska.pl
Nr konta: Bank Pekao S.A. I o w Olsztynie, 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887
KRS: 0000148747
Radek Dąbrowski
r.dabrowski@gazetaolsztynska.pl






Komentarze
3
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
Ciocia Ala #484987 | 46.134.*.* 20-12-2011 22:48
Jesteście bardzo dzielne kobietki:)
!
odpowiedz na ten komentarz
mama Kamila #459374 | 83.9.*.* 29-11-2011 19:41
Majeczka jest super dziewczynką,odważną,pełną życia a Mama... tak trzymaj Uleńko ..........pozdrawiam Mama Kamila
!
odpowiedz na ten komentarz
E. #457805 | 83.12.*.* 28-11-2011 14:13
Maja urzekła mnie swoją osóbką na piątkowym koncercie w MDK - Jesienna zaduma nad przemijaniem.
!
odpowiedz na ten komentarz